myslovitz.

poniedziałek, 20 lipca 2009 | |

oj bylo nostalgicznie, ale zdecydowanie nie przynudzili. wystep myslovitz przypomnial mi fajny okres w zyciu. zreszta, co bede kadzil, gdy lecial “krakow”, to minimalnie mi sie z wzruszenia oczy spocily, ale minimalnie hehe. okay, wystarczy czas na set.







prowadzacy maj festiwal z antyradia. przperaszam, ze ksyw nie pamietam, ale ja radia nie slucham. wole jak ktos mi nie przerywa, gdy leci muza (czytaj: slayer!).


woytas popisal sie refleksem. zuo!


mateusz przy okazji, nie przedstawiaj mi sie za kazdym razem. wiem kim jestes, ino twoja ksywa jest niewymawialna ;]

0 komentarze:

obserwatorzy